Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 maja 2014

Sernik na czekoladowym spodzie z frużeliną wiśniową i amaretto




Czekolada, ser, wiśnie i amaretto. Coś jeszcze do wszystkiego??? :)) Swoim czytelnikom Le Parle życzy słonecznej i udanej majówki :D



Spód:
  • 65 g gorzkiej czekolady
  • 40 g mąki
  • 50 g cukru
  • 65 g masła
  • 1 jajko

 Ser:
  • 1 kg sera z wiaderka lub twarogu trzykrotnie mielonego
  • 1,5 szkl. cukru
  • esencja migdałowa
  • 5 jajek
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej lub budyniu śmieatankowego
  • 3/4 szklanki śmietanki 30%

 Wierzch:
  • 2 małe słoiki domowej frużeliny wiśniowej
  • pół szklanki amaretto
  • 1 łyżka żelatyny
 Spód: Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Masło utrzeć na puch z cukrem. Wmieszać mąkę i ostudzoną czekoladę. Na koniec dodać ubite na pianę jajko. Całość dokładnie wymieszać . Dno tortownicy wyłożyć folią aluminiową,  brzegi zawinąć o ścianki tortownicy-jak do pieczenia w kąpieli wodnej. Masę równomiernie rozprowadzić  w formie i piec przez 10 min w piekarniku rozgrzanym do 180 st\.C.

 Ser: Twaróg utrzeć z cukrem  i mąką (lub budyniem). Dodawać kolejno po jednym jajku. Na koniec wlać śmietankę, esencję migdałową i bardzo krótko ucierać. Wylać na podpieczony spód i piec przez 1,5 h w piekarniku nagrzanym do 160-170 st.C, w którym na spodzie znajduje się forma z gorącą wodą. Sernik powinien pozostać na wierzchu jasny, toteż, gdyby zaczynał się rumienić należy przykryć go folią aluminiową-błyszczącą stroną folii na zewnątrz. Pozostawić do całkowitego wystygnięcia w otwartym piekarniku.

Wierzch:  Frużelinę wymieszać z amaretto. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości zimnej wody, a po stężenieu dolikatnie podgrzać i wymieszać z frużeliną. Gdy zacznie gęstnieć wyłożyć na wierzch oziębionego sernika.






Na majówkę

L.P

niedziela, 24 listopada 2013

Cynamonowe ciasto z musem jabłkowym i czekoladą


Trochę piernikowy posmak, dzięki cynamonowi i gałce muszkatołowej. Całość oblana czekoladą mleczną i posypana orzechami laskowymi.W smaku zdecydowanie kojarzy się ze Świętami, dlatego teraz w tym okresie przed-jak znalazł.
Inspiracja była tu, ale z racji, że moje puree z dyni nie przetrwało w słoiczku 2 tygodni po zawekowaniu to musiałam wymyślić coś innego. A tak się cieszyłam z tej dyni...No nic. Trochę pokombinowałam i wynalazłam moje cenne puree z jabłek i powstało coś całkiem fajnego. Dzięki niemu ciasto nabrało wilgoci, nie jest typowo suche. Przy okazji dowiedziałam się, że jestem uczulona na orzechy laskowe, niemalże wstrząsowo anafilaktycznie zareagowałam, ale reszta domowników nie i bardzo im smakowało, nawet bardzo, bardzo, dlatego przekazuję dalej. Ładnie się prezentuje, szybko robi, świetnie smakuje. Pozowało na wygranych talerzykach ze sklepu Coqlila-wnętrza wsi francuskiej :)

  • 3/4 szklanki cukru (dałam mniej z racji, że mój mus z jabłek był dosyć słodki)
  • 3/4 szklanki puree z jabłek
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki oleju
  • 1,7 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • łyżeczka sody
  • łyżeczka cynamonu
  • 0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 50 g czekolady mlecznej
Wierzch:
  • 50 g czekolady mlecznej
  • nieduża  garstka orzechów laskowych
  • 2 łyżki śmietany 18%
Jajka ubić z cukrem na puszystą masę, wlać olej. Miksować chwilę do uzyskania kremowej masy, a następnie dodać mus jabłkowy. Mąkę wymieszać z solą, cynamonem, gałką muszkatołową oraz sodą. Czekoladę posiekać w kostkę. Do masy wsypać mąkę i wymieszać. Na koniec dodać czekoladę.  Formę o wymiarach 25x10 cm wysmarować masłem, wysypać mąką  i wylać ciasto. Piec 60 min w 180 st.C. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, wymieszać ze śmietaną podgrzewając. Polać ostudzone ciasto i posypać orzechami laskowymi.